typer: 0
id: 3002
id2:




  Kontakt   Pomoc   Mapa portalu   Forum
Portal Podróżnika bezdroza.pl

Wyszukaj   
GLOWNA
koszyk jest pusty
Nowości w księgarni
Londyn. Udany weekend
PLN
Więcej...


Wybrzeże Bułgarii
24.90 PLN
Więcej...


Promocja KSIˇŻKA DNIA
ks_dnia Codziennie inna książka Wydawnictwa Bezdroża
25% taniej!!!

Zobacz więcej
Klub bezdrożnika
Warto zobaczyć
Program partnerski

Bezdroza.pl

Przewodniki pisane z pasją

rejestracja

Recenzje publikacji


SELECT data,gazeta,przewodnik,idy,tytul,tresc,autor FROM `recenzje` WHERE publish='Y' AND id=3002

2010-01-02 - Dziennik Polski

Indie. W poszukiwaniu sacrum

Bezdroża: Indie

Emilia. Łodzianka. Absolwentka geografii turyzmu (Uniwersytet Łódzki) i kulturo-znawstwa (Uniwersytet Jagielloński). Uczy się języka hindi.

Rafał. Siedlczanin. Absolwent geografii (Uniwersytet Łódzki) i kulturo-znawstwa (Uniwersytet Jagielloński). Tłumaczy indyjskiego filozofa Jiddu Krishnamurti. Razem. - Nie łatwo przekazać ducha i atmosferę kraju, w którym życie codzienne wypełnia poczucie stałej obecności sacrum - podkreślają Emilia i Rafał Kubikowie w Indiach". Na szczęście dla Czytelników nie poddali się i w swych peregrynacjach po subkontynenecie indyjskim, poszli za tym, co dyktowało im serce.

Album ten - niezwykle efektownie przez krakowskie Bezdroża" wyda-ny-to próba odpowiedzi na pytanie, jakie te Indie są, odzwierciedlenie ich obrazu, wynajdywanie własnych ścieżek pośród milionów możliwych, wreszcie próba dotknięcia tego co niewidoczne, a także podróż w głąb... siebie, poszukiwanie miejsca na ziemi, własnego ja". - Indie to dla nas miejsce szczególne, miejsce, które wyzwala w nas emocje i wzbudza silne uczucia. To miejsce, które nas połączyło - przyznają. I to widać-w każdym zdjęciu, opisie, komentarzu.

Nie ma też przypadku w doborze fotografii - od pierwszej do ostatniej. Uśmiechnięta dziewczynka z Dźaj-puru, XIV-wieczne mauzoleum Ak-bara, ruiny Kuldary, o której świetności przypomina teraz tylko szemrzący pośród ruin piasek, Tadż Ma-hal-najsłynniejszy symbol miłości wybudowany dla zmarłej małżonki... Z barwnych fotogramów bije radość, ale i smutek, bogactwo i bieda. Widzimy twarze -te piękne, ale także poorane bruzdami zmarszczek, naznaczone przez czas, a często i ludzi. Rzeźby- bogów, bóstw, ale także wyobrażające sceny erotyczne. Przepiękne krajobrazy sąsiadują w albumie ze skrajnym ubóstwem. Oto Indie Emilii i Rafała.

- Nic nie jest w stanie oddać specyfiki indyjskiego społeczeństwa. Na skomplikowane podziały etniczne nakładają się tu segregacje językowe, religijne i kastowe- mówią. I prowadzą nas pogmatwanymi ścieżynkami świętych ksiąg i literackich objawień, wyjaśniają zawiłości językowego tygla, starają się przybliżyć hinduizm, islam, buddyzm, dźinizm, sikhizm, chrześcijaństwo, bahaizm i zaratusztria-nizm... Tu nie da się bowiem oddzielić normalnego życia od sfery duchowej. Nie ukrywają również, że czasem niejestimłatwo:-Wielo-krotnie pojawiała się irytacja, zniecierpliwienie i złość na bolesną rzeczywistość, którą trudno jest zrozumieć i zaakceptować - przyznają. To album nie tylko dla koneserów cudnych zdjęć i mądrych komentarzy. To album, który pozwala wkroczyć w świat nieogarniony i tajemniczy. To wreszcie album dla wszystkich tych, którzy we krwi mają tę odrobinę szaleństwa", które karze im opuścić wygodnyfotel, by wyruszyć w podróż - nawet w marzeniach. Ktoś, kto choć raz dotknie Indii", zakocha się w nich. Na dobre i na złe. Będzie wielokrotnie do nich powracał, choćby setny raz przeglądając zdjęcia, które już podziwiał. To album, który może się przyśnić. Czy damy się zaprosić w niezwykłą podróż Proszę przewrócić pierwsze karty Indii"...

DMA