typer: 0
id: 3000
id2:




  Kontakt   Pomoc   Mapa portalu   Forum
Portal Podróżnika bezdroza.pl

Wyszukaj   
GLOWNA
koszyk jest pusty
Nowości w księgarni
Londyn. Udany weekend
PLN
Więcej...


Wybrzeże Bułgarii
24.90 PLN
Więcej...


Promocja KSIˇŻKA DNIA
ks_dnia Codziennie inna książka Wydawnictwa Bezdroża
25% taniej!!!

Zobacz więcej
Klub bezdrożnika
Warto zobaczyć
Program partnerski

Bezdroza.pl

Przewodniki pisane z pasją

rejestracja

Recenzje publikacji


SELECT data,gazeta,przewodnik,idy,tytul,tresc,autor FROM `recenzje` WHERE publish='Y' AND id=3000

2009-12-27 - Angora

Indie. W poszukiwaniu sacrum

To są Indie!

Nie jest to zwykłe zdanie oznaj-mujące. To jeden z najczęściej słyszanych zwrotów, jakie padają podczas podróży po tym ogromnym subkontynencie. W zdaniu tym nie ma żadnego wytłumaczenia, raczej zawarta jest w nim prawda, że tak po prostu jest i trzeba się pogodzić, że czegoś wytłumaczyć się nie da.

Podróż, jaką proponują nam autorzy albumu, jest opowieścią w obrazach. Indie, od wielu lat fascynujący adres wakacyjny, nadal pozostają nieznane, niepojęte, nieogarnione w swej różnorodności. Syntetyczne wprowadzenie w dzieje Indii, ich systemów religijnych, geografii, pomoże w zrozumieniu autorskich fotografii, acz nie powiększy naszej wiedzy o tym kraju. Zaostrzy tylko czytelniczy apetyt, ale może o to właśnie idzie autorom Cennym atrybutem jest oparcie się na wybitnych autorach (Kieniewicz, Kapuściński, Terza-ni, Herodot, Jung), których soczyste cytaty niewątpliwie wzbogacają tekst.

Frapująca opowieść o duchowej przestrzeni Indii dzieli się na dwa nurty: człowiek i jego miejsce w indyjskim sacrum. To odważna próba opisu nieopisanego, bo poprzez wskazanie sytuacji, pozawerbalnych relacji między ludźmi oraz miejsc magicznych, których moc odczuje każdy, choć niewielu pojmie siłę ich źródła. Książka jest nie tylko subiektywnym opisem podróży, ale lekcją o hinduizmie i hindusach, którymi trzeba się urodzić i od dzieciństwa przyswajać zwyczaje, normy i kultowy kontekst religii". A przecież nie ma Indii bez buddyzmu, głównego towaru eksportowego" kraju. Jego materialnego dziedzictwa, skarbów architektury i arcydzieł anonimowych mistrzów. Nie ma wreszcie Indii bez dżinizmu i sikhizmu, chrześcijaństwa, bahaizmu i zaratusztria-nizmu, czy wreszcie bogatej palety sekt i szkół, w których można spotkać wielu naszych rodaków.

Dzięki kontemplacji setek fotografii nabieramy poczucia obecności w czymś kompletnie różnym od naszego doświadczenia cywilizacyjnego, niesłychanie pociągającego acz kompletnie niepojętego. Takie są Indie. Naprawdę.



Ł. Azik